Pokazywanie postów oznaczonych etykietą summary. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą summary. Pokaż wszystkie posty

piątek, 9 marca 2018

POST JUBILEUSZOWY no. 2 : NAJLEPSZE OKŁADKI NA UNDERPOLEN! / CELEBRATION POST no.2: BEST ALBUM COVERS ON UNDERPOLEN!


WITOJCIE, w drugiej części cyklu CELEBRACYJNYCH rankingów i podsumowań z okazji tegorocznego 10-LECIA Netlabelu Underpolen. W tym odcinku: 10 ulubionych okładek!!!

WELCOMM, in the 2nd part of CELEBRATORY lists and countdowns commemorating the 10th ANNIVERSARY of Underpolen Netlabel. This time 10 favorite album covers!!!




10. Deftechnixks - "Reliefless"


Zaszczytne 10. miejsce przypada okładce do "Reliefless", mniej za styl, bardziej za pomysł - postać gitarzysty na której narysowanie artysta za każdym razem daje sobie o jedną sekundę mniej. Świetne nawiązanie do treści albumu, na którym wiecznie eksperymentujący z rockową formą Deftechnixks zdecydował się zrezygnować ze zwrotek i stworzyć płytę dwunastu powtarzających się refrenów, każdy kolejny ze zwiększoną o 1 ilością nut i dźwięków w segmencie. Od 1 do 12. Dla przykładu, prezentowany "Marks In The Sand" ma 7 słów w refrenie, gitara, bas i klawisze grają po 7 dźwięków, a perkusja wykonuje w kółko 7 uderzeń. Ni mniej ni więcej.

The honorable 10th place goes to the cover for "Reliefless", less so for style and more so for the idea - a depiction of a guitar player, for which the drawer has 1 second less every time. A great reference to the idea of the album - Deftechnixks, ever-experimenting with the rock form decided to make an album without verses, only with eternally repeating choruses. Each song becoming 1 element longer than the previous one. For example, presented song no. 7 "Marks In The Sand" has 7 words per line, the guitar, bass and keyboards play 7 notes every loop and the drums beat 7 times, no more no less.



9. Wuj Mietek - "Wuj Mietek"


Na okładce, wyluzowanej i imprezowej jak cała płyta, występują Jan Strach, Stach, Wuj Mietek który zawsze duchem i chuchem był z nami, ale uwaga - w tle gościnnie występuje również babcia Urszula. Babcia Urszula jest obecna na jeszcze jednej płycie ze stajni Underpolen - ciekawe, czy domyślicie się na której? Podpowiedź - macha na niej tęsknie do fotografa.

The cover, chill and party-like just as the music therein, stars Jan Strach, Stach, Uncle Mietek who has always been with us in spirit with his spirits, but hello - in the background there's also grandma Urszula. Grandma Urszula appears on one more album cover from Underpolen, do you know which? Hint - she is waving there to the photographer emphatically.



8. Projekt Luty - "Rejestrator"


Hej, czy wiedzieliście? W okładce do płyty "Rejestrator" ukrytych jest co najmniej 10 wyrazów "LUTY". Podobnież, wśród pozornie nieprofesjonalnych, domową metodą nagranych, półimprowizowanych utworach ukryte są prawdziwe perełki psychodelicznego lo-fi rocka!

Hey, did you know? In the cover for "Rejestator" we have hidden at least 10 words "LUTY". Accordingly, within the apparently amateurish, home recorded, halfimprovised tunes there ley hidden genuine gems of psychedelic lo-fi rock music!




7. Secrets Of the 45 - "Dvaelkvaela"


Wystarczy tylko rzut oka, na zwiewny napis jakby rozświetlony magicznym światłem, by od razu pojąć jaki będzie album - pełen mistycznego, minimalnego ambientu. Albo nowa Enya. Ale bardziej ambient. A tak na serio okładka powstawała przez długi czas, stworzona wyłącznie za pomocą nakładanych kolejno kilkunastu zdjęć świecy - adekwatnie do tematu płyty, którym jest święto Matki Boskiej Gromnicznej, a muzyka stworzona z pieśni kościelnej granej na tę okoliczność - "Przyjmij, O Najświętszy Panie"

One glimps at this cover, the fragile writing glowing in the magical light, to know what kind of album this is going to be - full of mystical, minimal ambient. Or it could be the new Enya. But more probably ambient. Jokes aside, the cover was sculpted for a long time, entirely by layering a dozen or so pictures of lit candles - pertaining to the topic of the album which is the holiday of Candlemas. The music in turn was created out of the church song sung during this holiday - "Accept, Oh Lord Almighty"



6. Don't Look At Me I Am Deformed - "Ha Ha Ha Oh ¯\_(ツ)_/¯ "


Zarówno tytuł jak i okładka niniejszej płyty niech służy za pomoc naukową dla słuchaczy skonsternowanych zawartością. Tytuł opisuje reakcję przeciętnego słuchacza: uśmiech, po czym smutną reakcję na zbyt szybki koniec. A sample w programie audio, ułożone w kultową ikonkę stanowią komentarz samego twórcy do odwiecznego zapytania: "Co chciałeś w ten sposób przekazać?"

Both the title and the cover of this album should be treated as a science prop to help listeners confused by the musical content. The title describes the reaction of an average listener: excitement followed by sad realisation that the song is alreay over. And the samples from the audio software arranged into a cult icon illustrate the creator's comment in response to the inevitable question: "What did you mean to convey with your art?"



5. Nhumbhrukh - "Niemoc"


Zainteresowanym spieszymy z wyjaśnieniem: Zdjęcie przedstawia czaszkę osła od spodu, przepuszczoną przez rozmaite efekty i połączoną z ekranem ładowania Commodore 64. A gdyby czaszka osła przepuszczona przez efekty i połączona z ekranem ładowania Commodore 64 mogła mówić...z pewności nagrałaby album w stylistyce digital noisegrind. Może właśnie taki jak "Niemoc".

To whomever is interested, we explain: The photo depicts a donkey's skull from below, put through distortion effects and combined wih the loading screen of Commodore 64. And if a donkey skull put through effects and combined with a loading screen of Commodore 64 could talk...it would surely record an album in the digital noisegrind vein. Maybe just like "Niemoc".


4. Jan Strach - "Trawiaste Miasto"


Jan Strach, długoletni kolekcjoner starych planów miast i map postanowił zrobić wreszcie użytek ze swej przykurzonej, oldskulowej kolekcji i z ich okładek ułożył ów barwny kolaż figurujący na okładce "Trawiastego Miasta". Ale im dłużej będziecie się przyglądać, tym więcej dostrzeżecie przeplatających się elementów, dorysowanych szczególików, oraz...wyluzowaną postać z kawką, znaną z innej płyty Jana Stracha!

Jan Strach, longtime collector of old city plans and maps decided to put his dusty, oldschool collection to use and out of the plan covers he assembled this colorful collage featuring on the cover of "Trawiaste Miasto". But the longer you look, the more you will notice various intertwined elements, tiny details added and...a chill person with coffee, taken from another Jan strach album cover!



3. poj.wlkp - "Do Zorzy"


Pejzaż zniekształcony przez wspomnienie, wypalony we wnętrzu głowy aż zaczyna przypominać przepaloną kliszę. Podobnie jak muzyka poj.wlkp, "boleśnie wydarta z dna serca", okładka lokuje się gdzieś między pięknem a boleścią, podobnie jak wykonawca.

A landscape distorted by memories, burned in the inside of the head, until it starts to resemble a warped photographic film. Just like poj.wlkp music, "painfully ripped from the bottom of the heart", the cover situates itself somewhere between beauty and pain, just like the musician.



2. Jan Strach - "Biurwa Fantomatyczna"


Jest wieczorowe światło w biurze. Jest zapierająca dech w uszach miejska panorama za oknem. Jest trójwymiarowa grafika komputerowa, i wielki, wiecznie obecny kontrast - jaskrawa, spiczasta, spięta postać przy instrumencie. I miękka, spokojna postać przy drugim instrumencie. Wielki hałas i piękna mroczna melodia jak zawsze koło siebie u Stracha Janka.

We have evening lighting in the office. And we have a breathtaking city panorama behind the windows. We have three dee computer graphics and the everpresent great contrast - a bright, sharp, uptight person at one instrument. And a soft, focused person at the other instrument. Big noise and a beautiful, dark melody, coexisting, as always in Jan Strachs creation.



1. Akcja Zorganizowanej Przeciętności - "Dżon"


Szalona okładka płyty "Dżon" trafnie oddaje szalony kolażowy casio-pop Akcji Zorganizowanej Przeciętności. Stworzona została za pomocą znaków PETSCII, dostępnych na komputerze Commodore 64. Nadal nasza ulubiona, poprawia humor samo spojrzenie na nią i przypomina o jaskrawej muzyczce wewnątrz ujętej. W płycie zakodowane imiona dzieci twórcy, ciekawe czy ktoś się dopatrzy!

The crazy cover for "Dżon" aptly illustrates the zany collage-casio-pop of Akcja Zorganizowanej Przeciętności. It was created using PETSCII signs available on Commodore 64 computer. This one is still our fav, just looking at it makes us smile and remember the bright music within. Encrypted in the signs are the names of creator's children, wonder if you will find them!


TO TYLE W TYM ODCINKU, DO ZOBACZENIA 24.3.!!!

THAT'S IT FOR THIS EPISODE< SEE YOU MARCH 24th!!!

czwartek, 21 grudnia 2017

PODSUMOWANIE NASZEJ (UPL) AKTYWNOŚCI W ROKU PAŃSKIM 2017 / SUMMARY OF OUR (UPL) ACTIVITY IN YEAR 2017

Kochani fanfani!

ROK 2017 zaczęliśmy wydaniem EPki Jana Stracha "Rosknrolmusis E.P.". Wydanie poprzedzone w roku poprzednim było singielkami "Skok ze Skarpy" oraz "...Jak To Nie Będzie Medalu?"

The YEAR 2017 began by the premiere of Jan Strach EP "Rosknrolmusus E.P.". The release was preceded in 2016 with singles "Skok ze Skarpy" and "...Jak To Nie Będzie Medalu?"




Jako że EPki Jana stracha pełnią zazwyczaj funkcję porządkową, zbierając w 6ciu zgrabnych utworach wszystkie roczne ekstrawagancje powstałe przy nagrywaniu innych materiałów długogrających, zazwyczaj porażają miszmaszem stylistycznym. Takoż, zaczynając od retro sci-fi waveu epka zapodaje post rock, potem hecny casiopop z turecką zurną, zaczem brudny hymn, nawarstwiony gitarowy hałas i post-punkowe rozgorączkowane coś na koniec.

As all Jan Strach EPs usually serve an organisational purpose, collecting in 6 nifty tunes all extravagances that came up while recording other, longplaying material, usually they shock with stylistic jumble. Also here, we begin with retro sci-fi wave, then a post rock number, next some arhythmic pop with turkish zurna, a dirty anthem, layered guitar noise and a post-punk, feverish thing:




I jeszcze pod koniec stycznia zasunęliśmy NIESPODZIANKĘ ale taką że nie mogę - teledysk do uwtoru "Boże Ciało" Projektu Luty. Musicie bowiem wiedzieć że pod koniec roku 2016 stareńki lap top Underpolen odmówił współpracy w zakresie edytowania teledysków, przegrzewając się za każdą jedną razą. Zrozpaczeni, zwróciliśmy się w stronę rozwiązań online. Rozwiązania online powiedziały: "owszem, możecie użyć naszych edytorów i efektów. Ale darmowo możecie stworzyć albo jeden 15 sekundowy odcineczkeg na 1go użytkownika, albo też - dłuższe ale pierdolniemy sobie nasze wyjebiste logo w narożniku". Jako twór NIEZALEŻNY ALTERNATYWNY który ma SWOJĄ DUMĘ nie zastanawialiśmy się długo. Założyliśmy 15 kont i stworzyliśmy Epokowe, pełne efektów specjalnych punk-disco dzieło z wielkim logiem w narożniku:

Still in the end of January we provided a SURPRISE but wow oh so awesome - amusic video for the song "Boże Ciało" by Projekt Luty. For you must know that by the end of 2016 or senile Underpolen laptop refused to cooperate re: video editing, overheating each and every time. Desperate, we turned toeards online solutions. Online solutions replied: oh fine, you can use our effects and editors. But for free, you can only make a 15 second snippet per account, OR - longer but we shall imprint our big-ass logo in the corner of your work". As an INDEPENDENT ALTERNATIVE formation that has a CERTAIN PRIDE we did not think very long. We made 15 accounts and made an epic, brimful of effects, work of punk-disco art with a big-ass logo in the corner:





W lutym nieśmiałym, zwiewnym instrumentalem przypomniał o sobie horti-folkowy poj.wlkp, powracający z uśpienia po czterech latach przerwy:

In February a shy, airy instrumental reminded us about the horti-folk creation poj.wlkp, coming back from slumber after for years' break:




Na samym początku marca głowę podniósł naczelny dronowy eksperymentator Secrets Of The 45. Na cześć niedawno zmarłego dziadka, publikując piękną transformację utworu tytułowego do kultowego niemieckiego filmu "Winnetou" z lat 60tych - jako że dziadek był ogromnym pasjonatem dzieł Karola Maya, kolekcjonując w swym długim życiu całą ich ścianę:

At the beginning of March, also our chief drone experimenter Secrets Of The 45 reared its experimental head. To honor his recently deceased grandfather, he published a beautiful transformation of the title theme of cult german movie "Winnetou" form the 60ties - as the grandpa wa a huge Karl May fan - and amassed a whole wall of his books during his long lifetime:




A pod koniec marca premierę miał PIĘKNY nowy teledysk poj.wlkp do nadchodzącej płyty, prezentując w sennym montażu letnich pejzaży z lat 70-tych, pełną sennego lata nową piosenkę "Upał Pszczół": moje południe / co spływa gęsto  z brzóz / fiolet słońca / odbiera roślinom dech...

And by the end of March the BEAUTIFUL new music video by poj.wlkp premiered, presenting in a dreamy monatge of summer moments from the seventies, a dreamy number from the upcoming album - "Upał Pszczół": my afternoon / dripping densely from birches / the purple of the sun / taking the plants' breath away...




Jakoż nadszedł nam kwiecień a z nim singiel z nadchodzącej wielkimi krokami nowej płyty długogrającej Jana Stracha. Singiel nosił tytuł "Z Głowy" i zawierał zsamplowanego synka.

Along came April and with it, a single from the upcoming new full album by Jan Strach. The Single was titled "Z głowy" and contained sampled Strach junior.



Kwiatki, pszczółki i tego. Oto i maj i wraz z rozkwitem tulipąków i rozmarynów, rozkwitła współpraca z Unfinite Records, zaprzyjaźnioną wytwórnię z dalekiego JUESEJ - którym wydawnictwa naszego skromnego poj.wlkp spodobały się na tyle, że zaproponowali globalny REMASTERING całej kolekcji i udostępnienie poprawionych wersji wszystkich płyt poj..wlkp na swojej stronie - do zakupu za sensowną sumę. By zakup był jeszcze sensowniejszy, dorzuciliśmy do każdego ze zremasterowanych wydawnictw 1-2 utwory bonusowe, nigdy wcześniej nie publikowane.

Flowers, bees and more of such. Here is May and as tuliphlowers and rose-a-marys blossomed, so blossomed our cooperation with Unfinite Records, our befriended label from the US ofA - who enjoyed our poj.wlkp records so much, they performed an overall RE-MASTERING of all poj.wlkp collection and the remastered albums with much improved quality became available on their website for a reasonable price. To make purchasing worthwhile, we included an extra 1 or 2 bonus tunes, nere published before, with every album.



I również w maju, kolejna PREMIERA!~Ale jaka! PO 12 LATACH PRZERWY powrócił Nhumbhrukh, nasze domowe agresywne charczaco płaczące ZWIERZĘ noisowo-grindcorowe natychmiast zamiatając konkurencję kolekcją rozszalałych kompozycji na ciężźkie gitary, bitową młóckę, zacinające się syntezatorowe akordy, zagadkowe sample i wściekły wrzask/rzężenie. Och.

And hey, also in MAY another PREMIERE!~!! What premiere it was! After no less than 12 YEARS HIATUS, back came Nhumbhrukh, our homebred agressive growling barking noise-grindcore ANIMAL, immediately sweeping away competition with his collection of crazy compositions for heavy guitars, steamrollin' blastbeats, stuttering synth chords, mysterious samples and furious screaming/wailing. Oh my.




Jest czerwiec! Pojawia się nowy utwór Jana Stracha z nowej płyty, NIEPODOBNY DO NCIZEGO INNEGO PIERWEJ. Kręcą się hałaśliwe pętle perkusyji casio, krzyczy pan MC, rozbłyskują tryumfalne trąby wa wśród tego wszystkiego rapuje Pan Strach: "Oczywiście że pragnę śmierci, kto nie pragnie! / Ale najpierw chcę zostać pradziadkiem! Umrzeć, to ostatnia rzecz, jaką chciałbym zrobić-bejbe!" i to prawda, to będzie ostatnia rzecz jaką zrobi z nas każdy co nie? Więc przedtem zróbmy wszystko inne - taki morał.

Tis June! Tis Jan Strachs new tune. From the new album, UNLIKE ANYTHING BEFOREHAND. Casio drum loops are spinning, MC is shouting one! two! Tryumphant synth trumpets burst with brightness. Among this all, mr Strach rapping: "OF course I want to die, who doesn't? / but before that I want to become a great-grandfather! Dying is the last thing that I want to di-baby!" and it is true, it shall be the last thing each of us does. Soe before that let's do everything else.




I jeszcze w tym samym miesiącu o którym pisaliśmy przed chwilą. Pierwszy w historii ale nie ostatni, PODWODNY TELEDYSK do utwóru naszej cybernoisowej gwiazdy Nhumbhrukh! Tytuł utworu "Brzeg" tyle że brzegu tu nie ma, jeno głębia i żarłoczna gwiazdnica czyszcząca wszystko na swojej drodze wśród wybuchowych efektów, zupełnie jak muzyka Nhumbhrukh. Kto by pomyślał że wrzaski, industrialne wizgi i blastbeaty tak dobrze się komponują ze szkarłupniem polującym na ślimaka!!!

And in the same month that we mentioned earlier, the first in history, UNDERWATER MUSIC VIDEO for a soing by Nhumbhrukh, our cybernoise star! The title is "Brzeg" [shore] but it is far from shore here, just depths and a voracious sunflower starfish cleaning everything on its way, among explosions and effects - just like Nhumbhrukh's music! Who would have though that groiwlings and industrial squelches and blastbeats can be so nicely visualized by an echinoderm hunting a snail!!!





Już lipiec a z nim WIELKA PREMIERA nowego albumu Jana Stracha, doniosłe wydarzenie i płyta jak zwykle ponad wszystkie porzednie, pełna ryzykownych zabaw hałasem a echem, a w sercu przecie melodycjna i z POST-POPową duszą. Psychodeliczny chaos pop. Coś w tym jest. Ale też hałaśliwe gitary, zaskakujące sample i post-wszystko zjeżdżające się razem w radosnym kotle. Post-rocki, post-punki, post-Midi, post-anowienie żeby wszystko jeszcze brudniej, głośniej, eksperymentowniej. I udało się, aż głowa paruje. No udało się znowu.

It is July and with July a GRAND PREMIERE of new album by Jan Strach, a happening of epic proportions and an album, as always, above all the preceding ones, full of risky fun with noise, echoes but at heart melodical and POt-Pop. Pseychedelic post-pop, something to that extent. But also, noisy guitars, suprprising samples and post-everything gliding together in a joyous cauldron. Post-rocks, post-punks, post-midi, post-ulating more dirt, more noise, more experiments and it succeeds ladies and gents, it suceeds and we're short of breath.





W sierpniu łapaliśmy oddech pomiędzy dwoma ogromnymi premierami: Janem Strachem i...

So we needed to catch our breath again during August, between two very important premieres: Jan Strach and...




PREMIERĄ płyty "Do Zorzy" poj.wlkp, melancholijno-depresyjną odsłoną Jana Stracha, której poświęca najpiękniejsze swe melodie i najbardziej osobiste teksty. Nic dziwnego że cztery lata trwało, nim po poprzendiej płycie. "Północ Półsen Półdzień" autor uzbierał kolejną porcję skarbów z dna serca osadzonych w delikatnych, nierealnych melodiach gitarowo-syntezatorowych. Doceniamy ten ból, mimo że jak poj.wlkp sam śpiewa na samym poczatku: "Wpisując to tutaj na kartkę / wpisuję siebie sam w pułapkę / jedyna rada nie słuchać, jedeyna rada uciekać, jedyna rada wszystko zagłuszać, i nigdy, nigdy nie przestać"

A PREMIERE of the album "Do Zorzy" by poj.wlkp, the melancholically-depressive project of Jan Strach, to which he devotes the most beautiful melodies and most personal lyrics. No wonder it took him four years to collect another portion of terasures from his heart's bottom after his previous album "Północ Półsen Półdzień" - personal sounds located within gorgeous, delicate guitar and synth melodies. We appreciate this struggle, even though, as poj.wlkp sings at the very beginning "by writing this all down on paper/I pull myself into a trap/the only way is to stop listening, to run away, to tune it out and never go back"






I choć zrobiło nam się smutno i nastrojowo, dwa tygodnie przyjechał Stach tym samym wksrzeszając nasz niezawodny ROckowy experyment Projekt Luty kolejną sesją improwizowaną, podczas której wznieśliśmy się na wyżyny ROCKA i GRUNGE i KRAUT-PSYCHODELII,  której rezultatem będzie płyta "Grzybnia" w roku 2018! A tak to wyglądało:

And although we got a little sad, two weeks later came Stan, reviving  our unstoppable Rock Experiment PROJEKT LUTY with another improv-rock session which took us to the very heights of ROCK and GRUNGE and KRAUT-PSYCHEDELICS, which shall result in the new album "Grzybnia" coming in 2018! Here's what it looked like:




W październiku szykowaliśmy nowy utworek Don't Look At Me I Am Deformed, który końcem ukazał się na początku listopada. DLAMIAD to twór osobliwy, tworzący muzyke teoretycznie taneczną, skladając zszyte grubą nitką elementy utworów juz istniejących, celem uzyskania prymitywnie łomaczących troglodisco-miniatur. Tak było do tej pory. Ale nowa płyta, którą zapowiada utwór "Ortalionation" będzie trochę z innej bajki: Każdy utwór będzie poskładany wyłacznie z fragmentów reklam i zwiastunów polskiej telewizji przełomu lat 80/90!

In October we were preparing the new song by Don't Look At Me I Am Deformed, which was published at the beginning of November. DLAMIAD is a very special creature, creating a theoretically dancable music by sewing together, frankenstein-like, already existing pop tunes in order to obtain primitively bouncing troglodisco-miniatures. That was before. But the new album, which this new track "Ortalionation" announces, will be a tad different. Each song will be made out of fragments of commercials and idents of Polish TV from the breakthrough of 80/90s!





Całą resztę listopada tarzaliśmy się w błocie i liściach.

We spent the rest of November wallowing in mud and leaves.

Zaś w grudniu, rzutem na taśmę, wypuściliśmy jeszcze jeden nowy, zwiewny i niewinny singielek do nadchodzącej w roku 2018 nowej EP-ki Jana Stracha "Balearen Kanaren" Ep-ka jaka będzie - patrz wyżej - absolutny zbiór rzeczy z różnych półek uzyskanych w trakcie innych sesji - będzie gotyk z organami, ballada na dyktafon, casio-pop, instrumentalny post-punk, lekkie techenko...A póki co ten utwór chóralny a capella, a jako teledysk - opis przejścia pierwszej gry komputerowej autorstwa JS, w której to uciekamy z doliny zalewanej wodą. Znamienite, jako że tytuł piosenki to "Woda Pada Mido Domu":

And in December, we managed to put out one more tune, a single for the upcoming in 2018, Jn Strachs new EP "Balearen Kanaren". What will the WP be like? Look above. An absolute haphazard collection of different things that were born during recording sessions for previous albums - we have a gothic organ song, dictaphone ballad, casio-pop, instrumental post-punk, a hint of techno...and also this here choral acapella number , and as the music video - a walkthrough for Jan Starch's first computer game in which you have to escape from a flooded valley. How fitting, the title of the song being "Water Dripping Into My Home":





I to wszystko, kochane misie. Wesołych Świąt i do zobaczenia w roku 2018!!!

That would be all, lovely teddy bears. Merry Christmas and see you 2018!!!

wtorek, 25 października 2016

WYELKIE PODSUMOWANIE WYDAWNICTW 2016 // THE GRAND SUMMARY OF OUR RELEASES 2016

W naszym labelu, czas rocznych podsumowań!

Jako że "Dfxx ep" był naszym ostatnim wydawnictwem w tym roku (nie licząc niespodzianki), spójrzmy jakoż wstecz na ten rok i prześledźmy jakie prężne albumy wyrzucał z siebie nasz prężny organ. Nadszedł oto styczeń roku pańskiego 2016 i co w nim.




18 lutego ukazał się pierwszy nasz album tego roku, DON't LOOK AT ME I AM DEFORMED - HA HA HA OH.



Szalona porcja utworów dance z lat 80tych oraz 90tych posiekanych i plądrofonicznie złożona w nowej jakości troglo-disco-umca-hey.

Jeszcze tego samego lutego miała miejsce premiera nowego utworu Jana Stracha, "Skok ze Skarpy" - który miał pojawić się na nowym albumie ale ostatecznie znajdzie się na epce w roku 2017.

30 marca ukazała się nasza druga płyta w tym roku, JAN STRACH - EP 2016:

 
Tradycyjny coroczny zbiór piosenek które są dostatecznie dobre na płytę ale stylistycznie nie pasowały do longpleja więc wylądowały na szortpleju.

W okresie wiosennym rozpoczęły sie przebłyski ze studia z sesji nagraniowej Projektu Luty, które już pięknie zebrałem w poprzednim poście więc zobaczcie se tam.

NAdszedł też czerwiec, a 15 czerwca miała miejsce premiera kolejnego naszego albumu - EVERYWHERE KINGDOM - 3 (RED):


 

Kolejna porcja transujących improwizacji na granicy podświadomości, tym razem jednak gatunkowo głęboko zanurzona w zniekształconych, hałaśliwych, industrialnych beatach. (najlepsza Beata to industrialna Beata)

6 lipca zapremierował nowy teledysk wraz z nową piosenką do nadchodzącego nowego albumu Jana Stracha - "Arena Zwariowanych Wrotkarzy Kręci się w Koło" - w którym główną rolę gra książeczka dla dzieci "Znajdź Franka".

I faktycznie 14 lipca, równocześnie z drugim rokrocznym Netlabel Day, miała miejsce czwarta premiera tego roku: JAN STRACH - JAN PIERWSZY STARSZY:

Nowy zbiór moich piosenek z których jestem bardzo dumny, gdzie przecięły się moje inspiracje, ładne, hałaśliwe, eksperymentalne, konwencjonalne, echa i konkrety, rzeczy wzniosłe i zabawne, bity ciężkie jak kamień oraz smyczki lżejsze od chmurek.

Po powrocie z wakacji zająłem się ciężkim zadaniem wykańczania miksu "Dygnitarza" oraz zaprezentowałem nowy teledysk z tegoż albumu wraz z utworem, w którym kamienna twarz niby patrzy w bok a jednak wcale nie: 
 
I wreszcie 16 września, a był to dzień słoneczny, zaprezentowaliśmy oczekiwany od trzech lat (przeze mnie przynajmniej) nowy album PROJEKT LUTY - DYGNITARZ:

Rezultat spontanicznej sesji z roku poprzedniego, pełen jak zawsze hałasów, melodii na skraju improwizacji i transowej repetycji, post-punkowych wykopów oraz post-rockowych pejzaży.

I czternastego dnia miesiąca pańskiego października, co zapewne jeszcze świeże jest w waszej pamięci, ukazał się album najnowszy i ostatni tego roku, DEFTECHNIXKS - DFXX EP:

 

Chwilowa odskocznia od eksperymentalnych eksploracji istoty rocka, w stronę wrzasków, hałaśliwej gitary i perkusji z pudełek.

I oto to! Wszystko na ten rok jeśli chodzi o albumy (nie licząc niespodzianki). My wracamy do naszej jaskini gdzie równolegle powstają co najmniej 3 teledyski, miksowane są nowe utwory, z których na pewno jakiś jeszcze w tym roku swój podły pysk pokaże...zawiązywane są akcje i kolaborancje...Cokolwiek następnego się pokaże możecie być pewni że będzie to:

1) całkowicie nieprofesjonalne
2) nieco pretensjonalne
3) artystycznie niepowtarzalne.

To gwarancja firmy na U.  

- ENGLISH- 


Time for a yearly summary of the releases on our netlabel!

Since Dfxx EP was our last release of this year (not counting a certain surprise), let us take a look at the year that has passed and remember what bouncy albums have jumped out of our virile releasing organ. So has then come the January of anno aomini 2016 and then.




In February a video of poj.wlkp showed up rather mellowly playin a new instrumental tune "coś na luty"

on 18th of February we had the first album premiere of the year, DON't LOOK AT ME I AM DEFORMED - HA HA HA OH.



A crazy heap of dance tunes from th 80s and 90s chopped up and plounderphonically reassembled into troglo-disco frankensteins.

The very same February we presented a new tun by Jan Strach, "Skok ze Skarpy" - which was supposed to show up on this year's long play album but will ultimately land on an ep in 2017.

On the 30th of March the second album premiere took place, JAN STRACH - EP 2016:



A traditional yearly collection of songs which would be good enough for a longplay album but did not fit stylistically, so they found their way to a shortplay album.

During spring we began transmitting snippets from studio session for the ne Projekt Luty, but they have been already beautifully summarized by me 2 posts ago. So they are there.

And finally came June and on June 15th premiere of another our album - EVERYWHERE KINGDOM - 3 (RED):


Another portion of trancey improvisations from the edge of consciousness, this time however deeply rooted in distorted industrialistic beats.

On July 6th we premiered a new music video and new song from the upcoming Jan Strach album - "Arena Zwariowanych Wrotkarzy Kręci się w Koło" - in which the main part is played by a children's book "Find Frankie".

And not long after on July 14th, to celebrate the second annual Netlabel Day, there was a premiere of JAN STRACH - JAN PIERWSZY STARSZY:


A new set of my songs that I am immensly proud of, in which  all my inspiration cross: pretty, experimental, noisy, experimental, echoes and sharp noises, things profound and funny, heavy beats and light strings.
After returning from vacation I took upon meself the difficult task of mixing and mastering "Dygnitarz" and presented a  new music video together with a new song from this exact upcoming album, in which a sculpted head seems to look sideways but on the other hand it does not. 
And finally on 16th of September, which was a sunny day, we premiered the long awaited (by me) new album by PROJEKT LUTY - DYGNITARZ:


 


A result of a spontaneous recording session finds the due as well full of noises, melodies lodged between improvisation and kraut-like repetition, post-punk freakouts and post-rock sonic landscapes.

And on the 14th of our lord's month of October, which you may well remember, we presented the newest album and last of this year (not counting the surprise) DEFTECHNIXKS - DFXX EP:



A temporary refuge from the experimental explorations of the rock music form, into the world of screams, distorted guitar and cardboard percussion.

And this is it! All for this year album-wise (not counting the suprprise). As for us, we go back to our lair where there are 3 music videos brewing simultaneously, new songs are being mixed all the time, of which one or two will probably rear its ugly head still this year...actions and collaborations are being organised...And whatever comes up next you can be sure that it will be:
1)utterly unprofessional
2)somewhat pretentious
3)artistically absolutely unique.
That's the U-company guarantee!