W naszym labelu, czas rocznych podsumowań!
Jako że "Dfxx ep" był naszym ostatnim wydawnictwem w tym roku (nie licząc niespodzianki), spójrzmy jakoż wstecz na ten rok i prześledźmy jakie prężne albumy wyrzucał z siebie nasz prężny organ. Nadszedł oto styczeń roku pańskiego 2016 i co w nim.
18 lutego ukazał się pierwszy nasz album tego roku, DON't LOOK AT ME I AM DEFORMED - HA HA HA OH.
Szalona porcja utworów dance z lat 80tych oraz 90tych posiekanych i plądrofonicznie złożona w nowej jakości troglo-disco-umca-hey.
Jeszcze tego samego lutego miała miejsce premiera nowego utworu Jana Stracha, "Skok ze Skarpy" - który miał pojawić się na nowym albumie ale ostatecznie znajdzie się na epce w roku 2017.
30 marca ukazała się nasza druga płyta w tym roku, JAN STRACH - EP 2016:
Tradycyjny coroczny zbiór piosenek które są dostatecznie dobre na płytę ale stylistycznie nie pasowały do longpleja więc wylądowały na szortpleju.
W okresie wiosennym rozpoczęły sie przebłyski ze studia z sesji nagraniowej Projektu Luty, które już pięknie zebrałem w poprzednim poście więc zobaczcie se tam.
NAdszedł też czerwiec, a 15 czerwca miała miejsce premiera kolejnego naszego albumu - EVERYWHERE KINGDOM - 3 (RED):
Nowy zbiór moich piosenek z których jestem bardzo dumny, gdzie przecięły się moje inspiracje, ładne, hałaśliwe, eksperymentalne, konwencjonalne, echa i konkrety, rzeczy wzniosłe i zabawne, bity ciężkie jak kamień oraz smyczki lżejsze od chmurek.
I wreszcie 16 września, a był to dzień słoneczny, zaprezentowaliśmy oczekiwany od trzech lat (przeze mnie przynajmniej) nowy album PROJEKT LUTY - DYGNITARZ:
Rezultat spontanicznej sesji z roku poprzedniego, pełen jak zawsze hałasów, melodii na skraju improwizacji i transowej repetycji, post-punkowych wykopów oraz post-rockowych pejzaży.
I czternastego dnia miesiąca pańskiego października, co zapewne jeszcze świeże jest w waszej pamięci, ukazał się album najnowszy i ostatni tego roku, DEFTECHNIXKS - DFXX EP:
Chwilowa odskocznia od eksperymentalnych eksploracji istoty rocka, w stronę wrzasków, hałaśliwej gitary i perkusji z pudełek.
I oto to! Wszystko na ten rok jeśli chodzi o albumy (nie licząc niespodzianki). My wracamy do naszej jaskini gdzie równolegle powstają co najmniej 3 teledyski, miksowane są nowe utwory, z których na pewno jakiś jeszcze w tym roku swój podły pysk pokaże...zawiązywane są akcje i kolaborancje...Cokolwiek następnego się pokaże możecie być pewni że będzie to:
1) całkowicie nieprofesjonalne
2) nieco pretensjonalne
3) artystycznie niepowtarzalne.
To gwarancja firmy na U.
- ENGLISH-
Time for a yearly summary of the releases on our netlabel!
Since Dfxx EP was our last release of this year (not counting a certain surprise), let us take a look at the year that has passed and remember what bouncy albums have jumped out of our virile releasing organ. So has then come the January of anno aomini 2016 and then.
on 18th of February we had the first album premiere of the year, DON't LOOK AT ME I AM DEFORMED - HA HA HA OH.
A crazy heap of dance tunes from th 80s and 90s chopped up and plounderphonically reassembled into troglo-disco frankensteins.
A new set of my songs that I am immensly proud of, in which all my inspiration cross: pretty, experimental, noisy, experimental, echoes and sharp noises, things profound and funny, heavy beats and light strings.
And finally on 16th of September, which was a sunny day, we premiered the long awaited (by me) new album by PROJEKT LUTY - DYGNITARZ:
A result of a spontaneous recording session finds the due as well full of noises, melodies lodged between improvisation and kraut-like repetition, post-punk freakouts and post-rock sonic landscapes.
And on the 14th of our lord's month of October, which you may well remember, we presented the newest album and last of this year (not counting the surprise) DEFTECHNIXKS - DFXX EP:
A temporary refuge from the experimental explorations of the rock music form, into the world of screams, distorted guitar and cardboard percussion.
And this is it! All for this year album-wise (not counting the suprprise). As for us, we go back to our lair where there are 3 music videos brewing simultaneously, new songs are being mixed all the time, of which one or two will probably rear its ugly head still this year...actions and collaborations are being organised...And whatever comes up next you can be sure that it will be:
1)utterly unprofessional
2)somewhat pretentious
3)artistically absolutely unique.
That's the U-company guarantee!